Zawodnik niezwykle waleczny, charyzmatyczny, tzw. fighter. Jego charakterystyczne cechy na boisku to żywiołowość, zadziorność, bojowość. Poza umiejętnościami siatkarskimi, Michała wyróżnia właśnie jego specyficzny – spontaniczny sposób okazywania emocji.
Michał Bąkiewicz uznawany jest za jednego z najbardziej wszechstronnych siatkarzy, o czym świadczy choćby fakt, że na Mistrzostwach Świata w Japonii w 2006 roku zastąpił na tej pozycji kontuzjowanego Piotra Gacka. Umiejętności w zagrywce czy w obronie są bez wątpienia jego atutem. Każdy trener na pewno chciałby mieć w swoich szeregach takiego zawodnika, który w przypadku, gdy stanie się coś libero, z powodzeniem będzie mógł go zastąpić.
- Od momentu, kiedy zacząłem chodzić do Szkoły Mistrzostwa Sportowego, grałem na pozycji przyjmującego i dobrze się z tym czuję, choć oczywiście jak jest taka potrzeba, mogę występować w innej roli. W szkole podstawowej chociażby, jako że byłem całkiem wysoki, grywałem też na środku. Fakt, dziś może trudno to sobie wyobrazić… – mówi z uśmiechem popularny „Bąku”.
Rok 2009 był dla Michała niewątpliwie najlepszym w karierze – najpierw tytuł mistrza Polski wywalczony z PGE Skrą Bełchatów, potem pewne miejsce w kadrze Daniela Castellani’ego, uwieńczone w Turcji złotym medalem Mistrzostw Europy Seniorów, mówią same przez się.