Wielki potencjał, ogromny talent, nieprzeciętne umiejętności – to słowa, które często słychać, gdy mowa jest o Bartoszu Kurku. I to szczera prawda, choć sam zainteresowany twierdzi, że do ideału wiele mu jeszcze brakuje.
– Gdy wszyscy cię wychwalają, staraj się za bardzo we wszystko nie wierzyć – zawsze to sobie powtarzam. Nie można przecież spoczywać na laurach, tylko ciężko trenować, pracować nad sobą, doskonalić swoje umiejętności. Ja staram się tak właśnie robić – twierdzi zawodnik.
Bartek Kurek w wieku 16 lat zadebiutował na parkietach siatkarskiej ekstraklasy, a trzy lata później mógł się już pochwalić swoim pierwszym występem w rozgrywkach Ligi Światowej. Polski przyjmujący, grający obecnie w klubie PGE Skra Bełchatów, przebojem wbił się do kadry Daniela Castellani’ego i od razu zyskał uznanie w oczach trenera. Był jednym z filarów reprezentacji Polski podczas Mistrzostw Europy Seniorów, Turcja 2009, gdzie wraz z kolegami cieszył się z ogromnego sukcesu, jakim było wywalczenie tam tytułu mistrzowskiego.
Szybko stał się gwiazdą, ulubieńcem publiczności, ale nic w tym dziwnego, bo Bartek zawsze jest uśmiechnięty, dowcipny, chętnie rozdaje autografy.